demirja

czyli kolejny dzień gdzieś na końcu świata, zapisana chwila, jedna myśl…

Wpisy z tagiem: zyczenia

nowy rok

5

Nowy rok, nowe plany, nowe możliwości, nawet jeśli jeszcze nie poznane. Wszystkim dziękuje za lata wspólnie spędzone w tym miejscu. Wszystkiego dobrego Ludziska.

Na koniec… Kombi, w sam raz do mojego nastroju i do tego co ogólnie dzieje się i w nim, i z tym serwisem, i ze wszystkim na około. Niech u was będzie lepiej :)

życzenia

4

Pogodnych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia

Pogody ducha, nadziei i miłości

Zdrowia i uśmiechu

czasu spędzonego z osobami bliskimi i ważnymi dla Was

źródło obrazka: Internet

trudny tydzień

14

Jeszcze raz dziękuję za życzenia, w imieniu Młodego oraz własnym. Dla tych co sporadycznie bywają, lub od niedawna, to tak – mamy z Młodym w tym samym dniu swoje święto. To taki mój prezent urodzinowy był (nie śpieszyło się mu i specjalnie na moją cześć tydzień dłużej w brzuchu siedział, choć zdaje się nie było mu tam nazbyt wygodnie, gdyż miał 59 cm długości i 3990 g ważył (co jak widać jest blisko 4 kg chłopa).  Zapewne też w prezencie urodził się szybko, choć efektownie. Na szczęście od pierwszych chwil zdradzał słabość do snu i jedzenia, przez co już tego pierwszego dnia, dogadaliśmy się. Przecież byłby to obciach na całą porodówkę robić oborę matce w dniu jej urodzin darciem paszczy. Po 21 latach nadal jest prosty w obsłudze: nakarmić i wysłać pod kołdrę i spokój jest święty.

Minusem jest to, że pieczenie dwu tortów jednocześnie, jest czasochłonne, zwłaszcza gdy galaretka do owoców i bita śmietana do musu czekoladowego odmawiają współpracy. Niestety efekty były mało wizualne więc będzie bez prezentacji, natomiast smakowo… cóż, od niedzieli licząc do dziś… nie zostało nawet wspomnienie.

Co do trudnego tygodnia, to cóż, chytrość mnie kiedyś zgubi. Przez te 3 dni „siedzę” na 3 stołkach. W nagrodę dziś wcinam paczkę orzeszków ziemnych, na które mam embargo. Oczywiście w pracy dziś nie było czasu zjeść przyzwoitego śniadania, więc… mam nieprzyzwoity deser (orzeszki). Nie mniej jednak, jutro nad tym należy zapanować, gdyż zwyczajnie, mój żołądek, dzisiejszy niedobór dopołudniowy zieleniny skwitował buntem. Oprotestowane zostało pieczywo, które od jakiegoś czasu, jest prawie wyeliminowane, a dziś… buła z jogurtem… nie tędy droga.  Jeszcze dwa dni, a od poniedziałku oddam jeden stołek jego właścicielce prawowitej.  Trzymajcie kciuki żeby nie było niespodzianek.

Właśnie też dziś dotarł mój główny prezent. Lodówka. Sama sobie ją sprawiłam. Jest wielka. Chyba przesadziłam. Trudno, teraz już muszę to jakoś znieść. Tym nie mniej oddalę się w kierunku kuchni, celem ogarnięcia lodówki. Panowie, którzy ją wnosili, byli bardzo szczęśliwi, że to parter oraz poradzili aby wyszorować ją wodą z octem. Tak więc idę poniuchać trochę octu.

Na świąteczny czas

2

Doprawdy nie wiem jakie mam tu życzenia wpisać. Niby Wielkanoc, a jak Boże Narodzenie. Poranki ze śniegiem i odśnieżaniem Ferdka trzy z rzędu były. Tak więc na ten czas, życzę Wam i sobie

Słońca, radości i miłości, tej bożej i ludzkiej

Ciepła, serdeczności i braku pośpiechu

Bliskości i samych smakołyków w koszyku i na stole.

no proszę, proszę

5

Czyżbyście się za mną stęsknili? Takiego ruchu w komentarzach to tu ze świecą szukać normalnie :). Jeśli tak, to cóż, bardzo sobie to cenię, gdyż to, że ktoś o mnie myśli i zagląda tu czasem, bo… ma swoje powody, takie czy inne, jest budujące. Zwłaszcza, teraz, kiedy w pewnym sensie, świadomość, że jednak ktoś o mnie jeszcze myśli, jest mi bardzo potrzebna.

Mało tego, Tuv… nie wiem co ty tam wykombinowałaś, bo zabroniłam Młodemu otwierać przesyłkę, ale… przez Ciebie przebieram nogami ze zniecierpliwienia i pewnie, zaraz w nocy, jak tylko przyjadę, nie będę patrzeć, że to nie pod choinką, a porozrywam papierki. :P No co, będzie to Wigilii? Będzie. Będzie to noc? Będzie!… a, że przed kolacją… nie czepiajmy się szczegółów :).

Dora, dziękuję za karteczkę piękną i za śnieżynki również.

Fajnie, że jesteście. Cieszę się, że jesteście. Wszyscy. Nie tylko Tuv i Dorka, ale Wy wszyscy, którzy tu zaglądacie. Nawet kiedy mam trochę pod górkę z pisaniem i z komentowaniem (co nie znaczy, że nie czytam Was systematycznie). Bądźcie ze mną dalej, bo… bo jesteście mi potrzebni, bo cieszę się, że jesteście… bo dzięki Wam, wiem, że marzenia się spełniają, że warto marzyć, że warto czasem poczekać, że czasem można z kimś się pośmiać, pożartować, że wiem, że są wśród Was i tacy, którzy otworzą przede mną nie tylko wirtualny własny świat, ale bez problemu i drzwi własnego domu. Wiecie co, pusto byłoby w moim życiu bez Was.

… więc na te Święta, życzę sobie (i Wam też) abyście byli, abyśmy byli, aby marzenia kwitły i się spełniały, aby był spokój i miłość, aby życie było piękne i radosne.

Pogody ducha, radości i miłości na te Święta Wam życzę. Niech się Wam spełnia wszystko to, czego spełnienia chcecie. Niech będą przed nami tylko dobre dni i abyśmy umieli je doceniać, za to, że są… :)

wszystkiego smacznego

8

Wszystkim Zaglądaczom, a w szczególności tym, do których adresy tradycyjne przesiałam: Dora (dziękuję za piękną karteczkę :) ), Zmora, Mada – moja wina roztrzepana :( obiecuje na przyszłość poprawę (wide – wpiszę sobie w telefon, jak już znajdę notes).


  • RSS