Ciekawość to 1 stopień do piekła – niech ma to na uwadze ten, co to tak dokładnie mi archiwum wietrzy. :) Czasem nie opłaca się prowadzić poszukiwań na własną rękę, czasem lepiej i łatwiej zapytać o coś właścicielkę – kto wie – może odpowie. Zwłaszcza, że autorka miewa słabość do pisania tak, żeby napisać o wszystkim i o niczym w zasadzie, a to Drogi Podczytywaczu, można dopasować do wielu rzeczy. można też się doczytać tego czego autorka nie napisała, ba, czego nawet w najśmielszych wyobrażeniach na myśl jej nie przyszło. Ot – sztuka niedomówień i niejednoznaczności.

Nie mniej – miłej lektury. Za szkody wywołane moją grafomańską skłonnością jednak odpowiedzialności brać zamiaru nie mam najmniejszego – czytasz więc tylko i wyłącznie na własną odpowiedzialność, bez prawa do odszkodowania, czy innego zadośćuczynienia.